• SUBSCRIBE
  • FACEBOOK
  • TWITTER

Napawający wszelkich okazałym strachem lekarz stomatolog, ubrany w swój fartuch, z maską na buzi byłby żadnym potworem z ospałych koszmarów, gdyby nie jego gabinet i oczywiście znajdujące się w nim narzędzia do torturowania bogu ducha winnych pacjentów – przybory stomatologiczne (w szczególności, mieszczące ból, przeraźliwe wiertła). Dopiero kiedy tak właściwie umiejscowimy przemiłego wysokiego, szpakowatego, roześmianego pana lub też szczupłą, niską, przemiłą blondynkę, w tej sali średniowiecznych tortur, nabierają oni cech stomatologa z głębi zlęknionej podświadomości. Kiedy tak właściwie już, niezadługo po odczuciu świdrującego bólu zęba w nocy, wyobrazimy sobie co nas czeka i nie spanikujemy, oczekuje nas najgorsze. W pierwszej kolejności dzwonimy do gabinetu https://stomatologiaprzyszlosci.pl/, gdzie pani recepcjonistka rejestruje nas na wizytę, już przez telefon strasząc zębowymi pytaniami o stan próchnicy oraz ostatnią wizytację kontrolną, o której oczywiście zapomnieliśmy. Adnotacje na ten temat zaczną się dopiero, gdy będziemy przykuci do fotela dentysty. Poprzednio czeka nas jednakże sekunda niepokoju w poczekalni gabinetu stomatologicznego, do jakiego uczęszczamy.

Categories: Zdrowie

Comments are closed.